Menu

NhditY

O wszystkim i o niczym, czyli moje przemyślenia.

Nie ma że się nie chce.

nhdity

Nie myślałam, że jedynka z chemii może tak zmotywować. Właściwie to już kolejna jedynka. Gdzie ja teraz jestem i po co to wszystko? Nie łatwiej byłoby zostać rano w łóżku, opuścić kolejne lekcje, przesiedzieć cały dzień przed komputerem i w końcu robić to na co ma się ochotę?! Obowiązek, który do niczego nie prowadzi, i tak wszystko zapomnę, i tak robię to po to żeby zdać egzamin. Łatwiej. Jest w tym jakiś sens kiedy ktoś wie co chce robić, a jak nie? To trzeba szukać, próbować, doświadczać. A jeśli się nie chce? Jest wybór. Mozesz spędzić całe życie nie wychodząc z domu, żyć na koszt rodziców i umrzeć - żył, nie żyje, szkoda. Chociaż robienie tego co się lubi, dobre kontakty z ludźmi, spełnianie marzeń, założenie rodziny, zarabianie na siebie brzmi o wiele lepiej (przynajmniej dla mnie) i chyba bardziej się opłaca. Jak chodzi o drugą opcję... nikt nie mówił, że będzie lekko. Trzeba wziąć się w garść i rozwijać, przy tym mieć twardą dupe, a z resztą... Wyrobi się. Wracając do mnie... Jestem na biochemie. Po liceum planuje studia - medycyne (bo dlaczego nie podnosić poprzeczki). Teraz miałabym to olać? Przed maturą z rozszerzonej biologii i chemii? Chyba trochę nie w moim stylu ;) Co ma znaczyć "nie chce mi się"? Nie chce się uczyć? Nie chce pracować? Nie chce mi się wyjść z domu? Nie chce się żyć?! Nie zawsze będzie tak jak chcemy i nie wszystko będzie takie proste jak chodzenie do szkoły. Nie mamy na co narzekać. Przyznam, że zawaliłam początek roku, ale zostało mi jeszcze dużo czasu. Najwyższa pora.. Idę się uczyć.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [WSZIB] *.internetdsl.tpnet.pl

    I jak z nauką? :)

  • nhdity

    Myślę, że na koniec roku nie będzie niżej niż 5 z biologii, więc tak jak sobie założyłam ;)

© NhditY
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci